Złote żniwa

previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
ArrowArrow
Slider
previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
ArrowArrow
Slider
tytuł:

Złote żniwa

rok: 2018
wymiary: 300/120 cm, 200/120 cm, 21/12 cm
technika: instalacja z obrazem wideo, stal, lina konopna, papier, ludzkie zęby oprawione w srebro oksydowane, pr. 925, materiały archiwalne udostępnione dzięki uprzejmości: Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince, Państwowe Archiwum w Lublinie
opis: W dniach 5–7 listopada 1945 roku z inicjatywy Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce do Treblinki udał się specjalny zespół, w skład którego weszli m.in. przedstawiciele Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej: Rachela Auerbach i dr Józef Kermisz. W czasie wizji lokalnej obejrzano teren byłego obozu śmierci i przygotowano dokumentację fotograficzną. Obydwoje spisali swoje wrażenia. Rachela Auerbach w raporcie Polskie Kolorado albo gorączka złota w Treblince, pisała: Przychodzą tu wszelkiej maści szabrownicy i maruderzy – z łopatami, całe grupy. I kopią, szukają, ryją. Przesiewają piasek, wyciągają z ziemi na wpół rozłożone części ciała, kości, rozrzucone szczątki, licząc, że natrafią choćby na jakąś monetę, na jeden złoty ząb. Taszczą tu nawet niewypalone pociski i bomby – ludzie szakale i hieny. Podkładają kilka naraz, robiąc ogromne dziury w zbezczeszczonej, przesiąkniętej krwią, wymieszanej z popiołem spalonych Żydów ziemi

Dr Józef Kermisz nie szczędził słów oburzenia: Liczni świadkowie zeznali, że ludność okoliczna dokonywała na piaszczystym gruncie rozkopów w celu wydobycia ukrytych rzekomo kosztowności, skutkiem czego zostały odsłonięte szczątki ludzkie i liczne przedmioty codziennego użycia. (…) Na terenie obozu komisja zauważyła olbrzymie doły powstałe na skutek wybuchu bomb. Bomby te pochodzące z letniska Cyranów zapalali w tym miejscu maruderzy, aby spowodować wydobycie na wierzch zakopanych rzekomo kosztowności, ew. zwłok ludzi, w których szczękach znajdowały się złote zęby.

Wizualnym odniesieniem opisanej powyżej sytuacji jest jedyne, zachowane, niewielkie zdjęcie archiwalne znajdujące się w zbiorach Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince. Fotografia ma swoją ciekawą historię, była również przedmiotem dyskusji i polemiki kilka lat temu za sprawą opublikowanego eseju J. T. Grossa, Złote żniwa. Rzecz o tym, co działo się na obrzeżach Zagłady Żydów. Mimo, iż nie udało się jednoznacznie ustalić czasu, miejsca, okoliczności powstania zdjęcia (wiadomo, że pochodzi z okolic Wólki Okrąglik, kilka kilometrów od Treblinki), to zdecydowanie budzi ono niepokój przez widoczne na pierwszym planie ludzkie kości, czaszki, prawdopodobnie wcześniej wykopane przez pozujących do zdjęcia ludzi. Zjawisko do którego odnosi się scena ze zdjęcia, plądrowanie własności żydowskiej – zaczyna się w Europie opanowanej przez nazistów na długo przed tym, zanim Żydzi zostali wymordowani. Jego apogeum stanowi nie tyle sama Zagłada, co aktualne wiele lat po wojnie „odzyskiwanie”, przewłaszczanie „bezpańskiego mienia”. Fakt plądrowania, rozkopywania zwłok, ludzkich szczątków w poszukiwaniu kosztowności na terenie byłego obozu w Treblince trwał przez wiele lat (ostatnia oficjalna informacja o tym pochodzi z 2002 r.!).

Obiekt przypominający jedno lemieszowy pług wiejski, używany w ubiegłym wieku na polskiej wsi, zawieszony do góry nogami, to bezpośrednie odniesienie do pracy kopaczy ze zdjęcia. Na pługu umieszczone zostały „symboliczne skarby”, ubogie mienie, sugerujące żniwo podczas wykopków. Dodatkowym kontekstem i zapisem specyficznych relacji międzyludzkich, faktem zaistniałym w latach okupacji jest anonimowy donos na sąsiadów adresowany „do władzy niemieckiej”, pochodzący z lat ’40, ze wsi Mętów, znaleziony w Państwowym Archiwum w Lublinie.  /Dorota Nieznalska/

© Dorota Nieznalska 2009 - 2019 | polityka prywatności

wdrożenie strony www: Brandrei.com